Stały przedstawiciel Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin, wybrany niedawno na oficjalnego przedstawiciela rosyjskiego prezydenta ds. współdziałania z Sojuszem, oświadczył, że jego kraj chce wziąć udział w budowie europejskiej tarczy antyrakietowej, bądź otrzymać gwarancje, że ten nie będzie zagrażał jego interesom. Przedstawiciele NATO obstają przy koncepcji dwóch systemów, pracujących w sposób skoordynowany. Argumentują to niemożnością przerzucenia odpowiedzialności za obronę swoich członków na stronę trzecią – Rosję. Z drugiej strony, eksperci Sojuszu stwierdzają, że Rosjanie także nie pozwolą nikomu przejmować odpowiedzialności za ich bezpieczeństwo.
Dmitrij Rogozin stwierdził, że ostateczną gwarancją interesów rosyjskich ws. budowy europejskiego systemu antyrakietowego będzie udział w niej Rosji, co zapewniłoby, że ów system nie jest wobec niej wrogi, lub nałożenie na niego ograniczeń technicznych oraz geograficznych, które uspokoiłyby Rosjan. Rogozin zwrócił uwagę, że system ma według planów zawierać elementy nieprzewidywalne, jak infrastrukturę umieszczoną na okrętach, które mogą swobodnie przemieszczać się po europejskich wodach.
Rosjanie obawiają się straty wpływów w regionach objętych tarczą antyrakietową, wybudowaną pod przewodnictwem USA. Ewentualne rozstawienie parasola przeciwatomowego nad Europą Środkowo-Wschodnią i państwami bałtyckimi równałaby się z automatycznym osłabieniem instrumentów nacisku Moskwy na te regiony. Połączenie takiego manewru z urealnieniem niezależności energetycznej krajów z tej części świata, doprowadziłoby do wytrącenia ostatnich kart przetargowych z rąk Rosjan.
Link: http://polish.ruvr.ru/2011/02/22/45666480.html








