Egipscy przedstawiciele Bractwa Muzułmańskiego apelują do Stanów Zjednoczonych o wycofanie wojsk z Afganistanu I Iraku w obliczu śmierci Osamy bin Ladena. Rzecznik prasowy Bractwa oświadczył, że zabicie lidera Al.-Kaidy ,,stonuje terroryzm i wyeliminuje jedną z przyczyn przemocy na świecie’’. Al.-Elian stwierdził, że arabskie rewolucje są jasną przesłanką, że region bliskowschodni nie potrzebuje interwencji z zewnątrz. Rzecznik Bractwa przewiduje również, że możliwy będzie odwet za śmieć bin Ladena w częściach świata w których znajdują się komórki Al.-Kaidy, włączając Afganistan, Pakistan, Maroko i Algierię. Podkreślił on również, że Al.-Kaida nie wypełnia właściwie nauk Islamu. W mediach pojawiają się sprzeczne informacje na temat Bractwa Muzułmańskiego. Optymiści uważają je za siłę demokratyczną, dzięki której uda się przemienić polityczny krajobraz w regionie. Pesymiści wskazują na powiązania tej organizacji z grupami terrorystycznym i finansowanie propagandy radykalnego Islamu w Europie. Co ciekawe, meczet mający powstać w Warszawie również jest finansowany przez Bractwo. Źródło: http://www.washingtontimes.com/news/2011/may/2/brotherhood-calls-us-withdrawal-afghanistan-iraq








