Portal Głos Rosji, powołując się na polskie media, informuje, że decyzja o rozlokowaniu eskadry myśliwców F-16 w Kucku jest już podjęta. Według Rosjan zostanie ona ogłoszona w trakcie wizyty prezydenta USA Baracka Obamy w Polsce w dniach 27 i 28 maja. Myśliwce miałyby zostać przeniesione z bazy Aviano we Włoszech. Rosjanie przyznają, że ruch Obamy polegający na wycofaniu się z programu antyrakietowego w wersji zaproponowanej przez jego poprzednika – George’a Busha był dobry. Ewentualne rozmieszczenie F-16 na terytorium Polski niepokoi ich, ponieważ ,,zarysowuje się tendencja wywołująca obawy’’, jak twierdzi wicedyrektor rosyjskiego Instytutu Stanów Zjednoczonych i Kanady Paweł Zołotariow.
Zołotariow przypomina jednocześnie, że nowy plan stworzenia tarczy antyrakietowej stworzony przez obecną administrację Stanów Zjednoczonych zakłada użycie zmodernizowanych rakiet SM-3 na platformach lądowych i morskich, w tym zlokalizowanych w Polsce. Według eksperta jest to jawne zaprzeczenie polityki resetu forsowanej na płaszczyźnie werbalnej przez Obamę. Porta Głos Rosji stwierdza, że amerykańskie posunięcia militarne w Polsce nie mają sensu jako, że dla naszego kraju ,,nie istnieje żadne realne zagrożenie z żadnej strony’’, a zatem według Rosjan ani tarcza, ani przeniesienie myśliwców jest co najmniej nieuzasadnione, jeśli nie podszyte złymi intencjami. Rosjanie podejmą ten temat podczas spotkania G-8 w Deauville pod koniec maja.
Idąc tokiem rozumowania propagandystów kremlowskiego portalu można by stwierdzić, że Wojsko Polskie również nie jest potrzebne, skoro zagrożenia dla Polski nie istnieją. Tymczasem elementarna wojskowa doktryna odstraszania zakłada, że państwo jest tym bezpieczniejsze, im większy koszt wiąże się z ewentualną agresją względem niego. Dzięki ewentualnemu przeniesieniu eskadry F-16 do Polski, koszt zaatakowania naszego kraju niewątpliwie się zwiększy.








