Wraz ze zbliżającą się dziesiątą rocznicą rozpoczęcia wojny w Afganistanie 31 sierpnia opublikowano najnowszy raport Komisji ds. Kontraktów Wojskowych w Iraku i Afganistanie – ponadpartyjnej instytucji powołanej w 2008 r. – w którym autorzy wykazują, iż „przynajmniej 31 miliardów dolarów, a możliwe, że nawet 60 miliardów, zostało zmarnowanych i nadużytych podczas operacji w Afganistanie i Iraku”. Raport spotkał się z dużym zainteresowaniem amerykańskich mediów, które niezależnie od sympatii politycznych podkreślają to samo: straty, nadużycia i defraudacja publicznych pieniędzy oraz podważanie amerykańskiej polityki zagranicznej.
Kwota nadużyć i defraudacji dotyczy przede wszystkim kosztów operacji wykonywanych przez tzw. prywatnych kontraktorów (Private Military Company lub Private Military or Security Companies). Według raportu, Departament Obrony oraz Stanu oraz inne rządowe agencje zatrudniały w 2010 r. około 260 tys. pracowników kontraktowych, natomiast na zakończenie roku fiskalnego w 2011 r. wydatki na dotychczasowe (liczone od roku fiskalnego 2002) kontrakty w Iraku i Afganistanie wyniosły blisko 206 miliardów dolarów. Tymczasem zmarnowane środki szacowane są w granicach od 10 do 20 proc. wszystkich wydatków, natomiast defraudacje szacowane są na około 5-9 proc.. Tym samym przynajmniej 1 na 6 dolarów wydanych na kontrakty i granty w Iraku i Afganistanie w czasie ostatniej dekady został zmarnowany.
W opinii Komisji rząd zdecydowanie za bardzo polega na pracownikach kontraktowych, którzy stali się domyślną opcją realizacji wielu ważnych operacji, czego konsekwencją jest „erozja zdolności agencji federalnych do prowadzenia głównych zadań”, jak również „przytłacza zdolności rządu do efektywnego zarządzania i nadzorowania zagranicznych kontraktorów”.
Oprócz zbyt dużej zależności od pracowników kontraktowych autorzy raportu wymieniają również m.in. nieodpowiednie wykorzystanie pracowników kontraktowych, podtrzymywanie złych projektów lub obarczonych dużym ryzykiem niepowodzenia, czy też uniemożliwienie przez struktury i władza rządowych agencji efektywnej koordynacji między agencjami, czego efektem jest powielanie wysiłków, brak kontynuacji działań. Zdaniem Komisji wszystko to sprawia, że zarządzanie, wykonywanie kontraktów jest nieefektywne, a dotychczasowe działania w Iraku i Afganistanie mimo dużych wydatków przynoszą niewielkie korzyści.
W raporcie przedstawiono również piętnaście rekomendacji, której mają w znaczący sposób poprawić efektywność wykorzystania pracowników kontraktowych, przy jednoczesnym minimalizowaniu nadużyć, defraudacji i strat finansowych. Warto w tym miejscu wymienić m.in. bardziej rygorystyczne wykorzystanie tzw. analiz ryzyka, czyli analizy na podstawie której podejmuje się decyzję, czy dana operacja/misja/działanie, które nie jest uwzględnione w tzw. „nieodłącznych rządowych funkcjach” (ang. inherentny governmental function lub rule) musi z założenia być odpowiednie dla kontraktorów. Dodatkowo autorzy raportu zalecają szczegółową ewaluację wszelkich projektów narażonych na ryzyko nietrwałości (ang. Projects for risk of unsustainability), czyli innymi słowy chodzi o anulowanie, bądź też modyfikację tych projektów, które nie mają trwałych perspektyw skutecznego zakończenia. Również zwraca się uwagę na powołanie stałego inspektora mającego nadzorować pracę ewentualnych pracowników kontraktowych.
Michael Thibault oraz Christopher Shays, dwójka autorów i członków Komisji, w swoim artykule na łamach The Washington Post, na dzień przed publicznym ogłoszeniem raportu, zwracała uwagę na dwie istotne rzeczy, mianowicie, przy stosunku 1 do 1 w liczbie amerykańskich żołnierzy i prywatnych kontraktorów Stany Zjednoczone nie mogą prowadzić dużych lub przedłużających się operacji wojskowych bez udziału i wsparcia ze strony pracowników kontraktowych, dlatego raport Komisji nie jest wymierzony w tą formę wsparcia armii amerykańskiej. Jego celem jest tylko uwypuklenie kosztów, który, co podkreśla się w raporcie, można uniknąć dzięki efektownemu planowaniu i zarządzaniu.
Zdaniem Thibaulta i Shaysa jeśli Kongres oraz administracja prezydenta Obamy zastosują się do proponowanych rekomendacji istnieje duża szansa na zaoszczędzenie publicznych pieniędzy, jak również przynieść bardziej ekonomiczne i efektywne rezultaty w przyszłych działania wojskowych.
źródła:








